JAN PAWE£ II:

Ka¿dy musi byæ przygotowany

do tego, ¿e stanie

przed Panem i Sêdzi±.


Rozwi

POLAK I WÊGIER – DWA BRATANKI
Ks. Miros³aw Drzewiecki
Wroc³aw, 29.05.2012r.
Ko¶ció³ NMP na Piasku

POLAK I WÊGIER – DWA BRATANKI
Kazanie podczas Eucharystii w intencji Narodu Wêgierskiego
(tekst autoryzowany)


Miejcie doskona³± nadziejê na ³askê,
która wam przypadnie przy objawieniu Jezusa Chrystusa.
W ca³ym postêpowaniu stañcie siê wy równie¿ ¶wiêtymi
na wzór ¦wiêtego, który was powo³a³
(1P 1,13.15).
Wielu pierwszych bêdzie ostatnimi,
a ostatnich pierwszymi
(Mk 10,31).

Zanurzmy siê w g³êbiê s³owa Bo¿ego, zanurzmy nasz czas i jego sens, i jego zadania w g³êbiê wci±¿ na nowo odkrywanej prawdy Bo¿ej, nape³nijmy konkretnym, dzisiejszym znaczeniem nasz± wspóln± modlitwê Polski i Wêgier, Polaków z Madziarami.

Przed rokiem w czerwcu prze¿yli¶my zdumienie i rado¶æ. W dziêkczynnej Narodowej Pielgrzymce na Jasn± Górê przyby³o ponad tysi±c Wêgrów. Przyjechali podziêkowaæ za opiekê Matki Bo¿ej nad narodem i symbolicznie przekazaæ Polakom przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Tak liczn± reprezentacjê naszych „bratanków” z trzema ksiê¿mi biskupami przyprowadzi³ przewodnicz±cy parlamentu wêgierskiego László Kövér. Powiedzia³ u tronu naszej Królowej: „Wêgrów i Polaków ³±cz± nasi wspólni królowie, wspólni ¶wiêci, wspólne cierpienia, ale równie¿ i wspólne chwile chwa³y. I trzeba by ³±czy³a nas równie¿ przysz³o¶æ, ale szczególnie chrze¶cijañska przysz³o¶æ wspólnej Europy”. Ods³ania siê nam w tej wypowiedzi prawda dzisiejszego s³owa Bo¿ego, które przed chwil± us³yszeli¶my: jest historia powo³ania naszego do rodziny narodów chrze¶cijañskich, jest pamiêæ o ¶wiêto¶ci osobistej i jest spojrzenie eschatologiczne w nasz± przysz³o¶æ. Pamiêtamy, jak Jan Pawe³ II ostrzega³, ¿e Europa je¶li ma siê ostaæ, musi powróciæ do swych korzeni chrze¶cijañskich.

Wiosn± 2007 roku najpierw Wêgrzy w Budapeszcie, a za nied³ugo Polacy w Warszawie w swoich gremiach ustawodawczych uchwalili obchodzenie Dnia Przyja¼ni Wêgiersko-Polskiej i Polsko-Wêgierskiej. Nie by³o to stwarzanie nowego bytu. Przyja¼ñ miêdzy naszymi narodami trwa od zarania naszych dziejów. Kronikarz staropolski Jan D³ugosz w swych Kronikach opisuje znacz±ce wydarzenie z czasów Mieszka I: gdy w³adcy Wêgier i Polski u progu swoich pañstwowo¶ci ¶l± znamienite poselstwa do Rzymu z pro¶b± do papie¿a o koronê królewsk±, wtedy Benedykt VII, „przywo³awszy obu pos³ów, daje im przestrogi i upomnienia, zalecaj±c: aby pokój i zgodê niez³omnie zachowali i w statecznej przyja¼ni nie dali siê zachwiaæ ¿adn± okoliczno¶ci± ani przygod±”.

Kontakty polsko wêgierskie na przestrzeni dziejów, poczynaj±c od koligacji rodowych Piastów i Arpadów, by³y wielorakie i owocne na ró¿nych polach ¿ycia politycznego i kulturalnego. W XIV wieku otrzymali¶my z Wêgier Królow± Jadwigê Andegaweñsk±, córkê Ludwika, króla Wêgier i Polski, umi³owan± ¶wiêt± b³. Jana Paw³a II. Trzeba te¿ wspomnieæ innego znanego Wêgra, Stefana Batorego, który w XVI wieku by³ jednym z najwybitniejszych polskich monarchów. Na tron polski wstêpowa³ jako wêgierski ksi±¿ê Siedmiogrodu. Równie¿ pañstwowa granica polsko - wêgierska od czasów Boles³awa Chrobrego by³a przez wiele wieków najstabilniejsz± w tej czê¶ci ¶wiata.

Potwierdzenie tej trwa³ej sympatii obu narodów da³ czas budzenia siê do wolno¶ci w XIX wieku – Wiosna Ludów. Pamiêtamy o uczestnictwie w walkach po stronie wêgierskiej polskich genera³ów Józefa Bema i Henryka Dembiñskiego. Genera³ Bem do dzi¶ jest uznanym bohaterem narodowym Wêgrów, od których otrzyma³ przydomek „ojczulka", po wêgiersku „apo”.

W okresie miêdzywojennym przyja¼ñ wêgiersko-polska nie maleje. Na Wêgrzech istnia³o wtedy i prê¿nie dzia³a³o 15 towarzystw przyja¼ni polsko-wêgierskiej. Istvan Kovacs, wêgierski pisarz i historyk, wspomina, ¿e ka¿dy wêgierski skaut zna³ na pamiêæ pie¶ñ "Bo¿e, co¶ Polskê".
Podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku Wêgrzy zaofiarowali Polakom pomoc w postaci 30 000 kawalerzystów.

Przyja¼ñ „bratanków” w tragicznych czasach nie ustawa³a, co wiêcej, w czasie ¶wiatowego pogromu Europy przez Niemców zakwit³a piêknymi, bohaterskimi czynami. W 1939 roku, gdy byli¶my przez kilka miesiêcy bezpo¶rednimi s±siadami, podczas ewakuacji Polaków z kraju podczas klêski wrze¶niowej, bracia Wêgrzy otworzyli dla naszych uchod¼ców swoj± granicê. Po 17 wrze¶nia ponad 120 tysiêcy Polaków, wojskowych i cywilów, znalaz³o schronienie i otrzymywa³o ¿o³d na ziemi madziarskiej. W³adze wêgierskie sprzymierzonym wojskom niemieckim zakaza³y jakichkolwiek dzia³añ przeciw Polsce z terytorium Wêgier. Poselstwo polskie w Budapeszcie funkcjonowa³o do stycznia 1941 roku. Nad wej¶ciem do budynku wisia³ polski orze³. A gdy pose³ w imieniu polskiego rz±du na wychod¼stwie oznajmi³ wêgierskiemu premierowi decyzjê o zamkniêciu placówki, us³ysza³ s³owa: „Przyjacielu, nie martw siê, teraz ja bêdê ambasadorem Polski”.

Ko¶ció³ wêgierski na wszystkich szczeblach, od kardyna³a i biskupów a¿ do ksiê¿y w czarnych sutannach, roztoczy³ nad tysi±cami polskich uciekinierów duszpastersk± opiekê. Ojcowie paulini w Budapeszcie zorganizowali Duszpasterstwo Polskie do Opieki nad Uchod¼cami.
Wspania³ym kap³anem okaza³ siê ks. Béla Varga, proboszcz w Balatonboglar, który stworzy³ warunki do funkcjonowania najwiêkszej polskiej szko³y poza granicami okupowanej Polski. Przez jego liceum i gimnazjum przesz³o oko³o sze¶ciuset m³odych Polaków. Rokrocznie kilkadziesi±t osób trafia³o st±d na wy¿sze uczelnie. Uchod¼cy polscy zapamiêtali jego s³owa powitalne: „By³oby nie po chrze¶cijañsku nie udzieliæ strudzonemu wêdrowcy schronienia, gdy znajduje siê bez dachu nad g³ow±, a có¿ dopiero nie przyj±æ u siebie w domu najbli¿szych krewnych, jakimi wy jeste¶cie dla nas, kochani bracia Polacy”. Tysi±ce Wêgrów pomaga³o Polakom prze¿yæ trudny czas wygnania i dotrwaæ do zwyciêstwa nad faszyzmem.

Pozosta³ jeszcze do zwyciê¿enia w obu krajach komunizm. Antysowieckie Powstanie wêgierskie 1956 roku rozpoczê³o siê w Budapeszcie od pa¼dziernikowego wiecu solidarno¶ci z Polakami pod pomnikiem Józefa Bema. Kilka dni pó¼niej sowieckie czo³gi wkroczy³y do miasta. Wêgrzy szli do walki z Sowietami nios±c - obok w³asnej - polskie flagi. Polski Pa¼dziernik by³ inspiracj± do kontestacji poja³tañskiego porz±dku na Wêgrzech. Wtedy w³a¶nie polsko - wêgierska przyja¼ñ mocno odm³odnia³a. W ca³ej Polsce samorzutnie powstawa³y komitety zrzeszaj±ce tych, którzy chcieli wspomóc „braci Wêgrów”. Polacy masowo oddawali krew na rzecz wêgierskich ofiar Powstania. Pomoc spontanicznie wys³ana Wêgrom w 1956 roku - obejmuj±ca lekarstwa, ubrania i ¶rodki pierwszej potrzeby - by³a wiêksza od pomocy udzielonej przez USA.

Walka polskiej „Solidarno¶ci” w latach 80-tych o uwolnienie siê od jarzma sowieckiego by³a przyk³adem i wezwaniem do walki o wolno¶æ tak¿e na Wêgrzech, jak w ca³ej Europie Wschodniej. I chocia¿ nazywamy ca³e to 10-lecie rewolucj± aksamitn±, to przecie¿ ginêli niewinni ludzie mordowani przez nieznanych sprawców, a komuni¶ci trzymali siê w³adzy jak rzep psiego ogona. Przebrani we wspó³czesne, modne zachodnie „liberie” depcz± po piêtach ka¿dej opozycji, a szczególnie tej z korzeniami chrze¶cijañskimi. Swe dzia³ania usprawiedliwiaj± „demokracj± i wolno¶ci±”. Wolno¶ci± bez ¿adnych zahamowañ, bezwstydnym rozpasaniem i zach³anno¶ci± w zabieraniu innym dóbr materialnych.

Sytuacja globalnego kryzysu politycznego i ekonomicznego, jak± dzi¶ prze¿ywamy, wymaga spojrzenia na ca³o¶æ bie¿±cych przemian przez wielkie okno warto¶ci chrze¶cijañskich. Bez etyki ekonomia dojdzie do samoznikczemnienia. Ofiar± zwykle pada szary cz³owiek, ten co przelewa³ w³asn± krew w walce o wolno¶æ i godne ¿ycie. Przypomina czêsto o tym papie¿ Benedykt XVI. ¦rodowiska wyznaj±ce niezniszczalne warto¶ci ewangeliczne tak w Polsce jak i na Wêgrzech zwieraj± szeregi w Ko¶ciele katolickim wokó³ nauczania wskazuj±cego na konieczno¶æ ³adu moralnego, ³adu prawdy i dobra, ³adu w sferze wolno¶ci.

15 lat temu na Kongresie Eucharystycznym w naszym mie¶cie b³. Jan Pawe³ II wo³a³ z moc±:
„Czy cz³owiek mo¿e ów ³ad wolno¶ci zbudowaæ sam, bez Chrystusa czy nawet wbrew Chrystusowi? Pytanie niezwykle dramatyczne, ale jak¿e aktualne w kontek¶cie spo³ecznym przesyconym koncepcjami demokracji inspirowanej ideologi± liberaln±! Usi³uje siê bowiem dzisiaj wmówiæ cz³owiekowi i ca³ym spo³eczeñstwom, i¿ Bóg jest przeszkod± na drodze do pe³nej wolno¶ci, ¿e Ko¶ció³ jest wrogiem wolno¶ci, ¿e wolno¶ci nie rozumie, ¿e siê jej lêka. Jest tutaj jakie¶ nies³ychane pomylenie pojêæ. Ko¶ció³ bowiem nie przestaje byæ w ¶wiecie g³osicielem ewangelii wolno¶ci! To jest jego misja. "Ku wolno¶ci wyswobodzi³ nas Chrystus" (Ga 5,1)!”

Papie¿ wtedy przyjecha³ na 46. Miêdzynarodowy Kongres Eucharystyczny, by szczególnie z narodami Wschodniej Europy w modlitwie pokornie adorowaæ Jezusa eucharystycznego, bo wierzy³ g³êboko, ¿e: „W Eucharystii Chrystus jest obecny jako Ten, który siebie daje w darze cz³owiekowi, jako Ten, który cz³owiekowi s³u¿y: "Umi³owawszy swoich, do koñca ich umi³owa³" (por. J 13,1). Prawdziwa wolno¶æ mierzy siê stopniem gotowo¶ci do s³u¿by i do daru z siebie. Tylko tak pojêta wolno¶æ jest prawdziwie twórcza, tak pojêta wolno¶æ buduje nasze cz³owieczeñstwo, buduje wiêzi miêdzyludzkie. Buduje i jednoczy, a nie dzieli! Jak bardzo tej jednocz±cej wolno¶ci potrzeba ¶wiatu, potrzeba Europie, potrzeba Polsce!”.

Znaj±c to nauczanie Ko¶cio³a i ogl±daj±c jak¿e czêste dzi¶ niecne wysi³ki wielu w zdobywaniu w³adzy i bogactw, podkre¶lamy s³owa Pana Jezusa z dzisiejszej Ewangelii: „Wielu pierwszych bêdzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi (Mk 10,31).

Dzi¶ we Wroc³awiu, po piêtnastu latach od tamtej z b³ogos³awionym Papie¿em modlitwy i adoracji, zgromadzili¶my siê na Mszy ¶w. wspólnie z przedstawicielami ambasady wêgierskiej, by uwielbiæ Boga i wyprosiæ m±dre polityczne widzenie europejskiej tera¼niejszo¶ci i odwa¿ne stanowienie o swojej narodowej to¿samo¶ci.

Niech Bóg b³ogos³awi Wêgry!
Niech Bóg b³ogos³awi Polskê!
Amen.



2012-05-30


Wicej