JAN PAWE£ II:

Ka¿dy musi byæ przygotowany

do tego, ¿e stanie

przed Panem i Sêdzi±.


Rozwi

NIE BÓJCIE SIÊ

12. NIEDZIELA ZWYK£A – 22 VI 2007

NIE BÓJCIE SIE!

„Nie bójcie siê ludzi.[…] Nie bójcie siê tych,

 którzy zabijaj± cia³o, lecz duszy zabiæ nie mog±”

                                                                 (Mt 10,26-28)
 

I. Cali utkani jeste¶my ze strachów i lêków.

To Jezusowe wo³anie „nie bójcie siê” najpierw jest potwierdzeniem istnienia w nas ró¿nych lêków i strachów. Czego my siê boimy? - Tego wszystkiego, co nas gro¼nie przerasta (rzeczy, ludzie, sytuacje). Boimy siê tego, co nam zagra¿a, staje przeciwko nam, zmusza nas do walki. Boimy siê podjêcia decyzji, lêkamy siê konsekwencji, uciekamy w pop³ochu od odpowiedzialno¶ci.

S± strachy realne, zagl±daj±ce nam w oczy i s± strachy wymy¶lone, lêgn±ce siê w naszym s³abym sercu. Boimy siê wielkich, np. si³ natury, wichrów, powodzi, uderzeñ pioruna. I boimy siê ma³ych, np. myszy, paj±ków, bakterii, wirusów. Cali utkani jeste¶my ze strachów i lêków.

Ludzie Starego Testamentu natchnieni przez Ducha ¦wiêtego nie kryj± tej ¶wiadomo¶ci. Ich wyznania s± poruszaj±ce: „Przychodz± na mnie strach i dr¿enie i przera¿enie mn± ow³ada” (Ps 55,6), „ko¶ci moje strwo¿one i duszê moj± ogarnia wielka trwoga” (Ps 6,3-4),Odczuwaæ siê nawet bêdzie lêk przed wy¿yn± i strach na drodze” (Koh 12,5). Bezradny psalmista wo³a³ do Boga: „zachowaj me ¿ycie od strachu przed wrogiem” (Ps 64,2), „Wybaw mnie, Bo¿e, bo woda mi siêga po szyjê” (Ps 69,2), „O, Panie, nie stój z daleka; z psich pazurów wyrwij moje jedyne dobro, wybaw mnie od lwiej paszczêki i od rogów bawolich” (Ps 22,20-22).
 
Jak uciec od tych lêków? Czy jest kto¶, kto mo¿e nas ustrzec, kto potrafi usun±æ nasze strachy? Poszukujemy przyjació³, bo mamy nadziejê, ¿e ich obecno¶æ bêdzie dla nas obron±. Idziemy do lekarza, bo spodziewamy siê, ¿e wyrwie nas ze szponów zalêknionej psychiki. Zapamiêtujemy numer telefonu pogotowia, stra¿y po¿arnej czy policji, bo chcemy poczuæ siê bezpieczni, maj±c niedaleko swego obroñcê. Ale có¿, kiedy jedne strachy odchodz±, to drugie przychodz±. Nawet gdy opanujemy przyczyny strachu zewnêtrznego, inne lêki mêcz± nas nocami we snach. Wielcy malarze przelewali swoje nocne koszmary na p³ótna artystyczne, nadaj±c swym strachom postaæ obrzydliwych maszkar zwierzêcych czy pó³ ludzkich. Czy oni wyzbywali siê przez to swych okropnych obsesji?...

Odczuwanie strachu i wynikaj±ce st±d ogl±danie siê za ratunkiem i szukanie pomocników, ta ca³a bezradno¶æ ¶wiadczy o tym, ¿e jeste¶my w g³êbi serca opuszczeni, czujemy siê zostawieni sami sobie. Jakby czego¶ istotnego brakowa³o naszej naturze. Tê najg³êbsz± prawdê naszej duszy ukazuje w Biblii scena wypêdzenia prarodziców z raju. W istocie to nie Bóg wypêdzi³ ludzi, to oni wcze¶niej wymietli z serca mi³o¶æ Boga, który da³ im wszystko. £ami±c Jego przykazanie, aby poznaæ dobro i z³o, postawili siebie ponad Bogiem w hierarchii warto¶ci. Uniepotrzebnili Boga. St±d bierze siê ta samotno¶æ cz³owieka, to jakie¶ niedope³nienie natury ludzkiej i ten obezw³adniaj±cy brak odwagi i poczucia bezpieczeñstwa.

II. Na ratunek przychodzi Chrystus.

Syn Bo¿y mówi ludziom: „nie bójcie siê ludzi”. Co to znaczy? Jezus zaprasza nas do odwagi: nie bójcie siê ani siebie, ani drugich. Wszystkie ludzkie lêki mo¿na pokonaæ, przezwyciê¿yæ, bo Jezus jest z nami. Jego osoba jednocz±ca w sobie naturê bosk± z natur± ludzk± przynosi uleczenie naszego serca, likwiduje ludzkie osamotnienie i rodz±cy siê z niego strach. Dzisiejsze Jezusowe opowiadanie o wróblach chce nas przekonaæ, ¿e jeste¶my w dobrych, ojcowskich rêkach Boga, bo mimo naszego grzechu Bóg nie cofa swej mi³o¶ci.
Dzieje siê tak, bo Jezus jest z nami. Przekonali siê o tym na w³asnej skórze aposto³owie, których noc± zasta³a w ³odzi wielka burza. Zbudzony Jezus uciszy³ wicher i dziwi³ siê ich ma³ej wierze. Innym razem przyszed³ do nich, przestraszonych w ³odzi, i powiedzia³: „Odwagi! Ja jestem, nie bójcie siê!” (Mt 14,27). Sw± nieustaj±c± obecno¶æ w¶ród ludzi Jezus potwierdzi³ przed wniebowst±pieniem, ¿egnaj±c siê z uczniami „Ja jestem z wami przez wszystkie dni, a¿ do skoñczenia ¶wiata” (Mt 28,20).

Ale mo¿e kto¶ zripostowaæ: przecie¿ obecno¶æ Jezusa w ¶wiecie nie zabezpiecza ludzi przed mordercami, tymi, którzy innym odbieraj± ¿ycie. Co wiêcej, uczniowie Jezusa w³a¶nie przez wiarê w Niego zostali pozbawieni ¿ycia. Pierwsze wieki chrze¶cijañstwa to przede wszystkim czas mêczenników. Mówi siê, ¿e wiek XX by³ ¶wiadkiem najwy¿szej liczby morderstw w ¶wiecie dokonanych na wspó³czesnych uczniach Jezusa Chrystusa. Czy oni nie bali siê ¶mierci? – Bali siê ¶mierci, jak ka¿dy, kto jest zdolny odczuwaæ ból. Ale bardziej lêkali siê pokusy odej¶cia od Chrystusa, zdrady Jego mi³o¶ci. Mocno wierzyli s³owom Jezusa, które i my dzisiaj s³yszeli¶my: „Nie bójcie siê tych, którzy zabijaj± cia³o, lecz duszy zabiæ nie mog±. Bójcie siê raczej Tego, który duszê i cia³o mo¿e zatraciæ w piekle” (Mt 10,28). Innymi s³owy: bójcie siê nieobecno¶ci Boga w was tu na ziemi i w wieczno¶ci. Piek³o to wieczno¶æ, w której nie ma Boga! ¯ycie na ziemi, choæ poczê³o siê z woli rodziców, to jednak od pocz±tku jest darem Stwórcy. Dlatego zbrodni± jest zabicie cz³owieka. Megazbrodni± jest ka¿da wojna, gdzie zawodowo i z rozmys³em zabiera siê ludziom ¿ycie. Jednak¿e i tu Jezus mówi nam: „nie bójcie siê”. Dlaczego? - Po prostu dlatego, ¿e Bóg nie cofa swej mi³o¶ci od cz³owieka, cieszy siê z ciesz±cymi, p³acze z p³acz±cymi. Uczeñ Chrystusa, nawet gdy umiera, nie jest osamotniony. Jest z nim Jezus, który wprowadza go do domu Ojca. Najwiêksze nasze cierpienie jest otoczone obecno¶ci± Boga. Najgorsz± sytuacj± w ¿yciu cz³owieka jest umieranie bez Boga. ¯ycie bez Boga jest skazywaniem siebie po ¶mierci na wieczno¶æ bez Boga. I to jest najwiêkszy i jedyny w swej okropno¶ci strach, od którego powinni¶my uciekaæ jak najdalej: zatracenie w piekle. Dlatego Jezus mówi przez wieki: „Ja jestem, nie bójcie siê!”.

III. Uczeñ Chrystusa ma odwagê.

Pamiêtamy dobrze s³owa Jana Paw³a II, który wo³a³ do ca³ego ¶wiata na pocz±tku swego pos³ugiwania Ko¶cio³owi powszechnemu: „Nie lêkajcie siê! Otwórzcie, otwórzcie na o¶cie¿ drzwi Chrystusowi! […] Chrystus wie, co kryje siê we wnêtrzu cz³owieka. Jedynie On wie!”. S³owa te by³y charakterystyczne dla ca³ego pontyfikatu polskiego Papie¿a, a jednocze¶nie s± aktualne i niezwykle wa¿ne dla ucznia Chrystusa w ka¿dym czasie. Rozejrzyjmy siê doko³a, a ujrzymy wielu naszych braci i sióstr, którzy Chrystusa wziêli za swego Obroñcê.

Pamiêtam z okresu stanu wojennego ¶wiadectwo, które da³ licealista na Podwalu podczas przes³uchiwania przez mocno umiê¶nionego osi³ka. Ubek stan±³ tu¿ przed delikatnym, bardzo zestresowanym ch³opakiem i zacz±³ manifestacyjnie zawijaæ sobie rêkawy po ³okcie, mocno napinaj±c swe bicepsy. Licealista nie cofn±³ siê ani o krok. Patrz±c mu w twarz powiedzia³: wiem, pan za chwilê bêdzie mnie bi³, ale ja ju¿ teraz panu przebaczam w imiê Jezusa. Ubek szpetnie zakl±³ i gniewnie zawo³a³: niczego nie bêdziesz mi przebacza³, smarkaczu! I wyszed³.
Jezus i do nas dzi¶ wo³a: „Nie bójcie siê ludzi. Nie bójcie siê tych, którzy zabijaj± cia³o, lecz duszy zabiæ nie mog±”! Amen.


 


2008-02-07


Wicej