JAN PAWEŁ II:

Każdy musi być przygotowany

do tego, że stanie

przed Panem i Sędzią.


Rozwiń

NOC OBIETNICY

O, zaiste błogosławiona noc,
w której się łączy niebo z ziemią,
sprawy boskie ze sprawami ludzkimi.

[Exultet]

Co to za noc! Jakim potężnym czarem omotała nas święta przeszłość?! Jakby świetlistą drogą mleczną przez całe niebo, na naszych oczach oczarowanych, przechodziła moc Słowa Bożego. W tę niezwykłą noc słowo Mówiącego, wyrażane w ciągu tysiącleci przez różne wargi, jedną przyniosło nam treść: OBIETNICA!

Na początku Bóg stworzył człowieka na swój obraz (por. Rdz 1,26). Stwórca tchnął w człowieka ziemi - adamah - swego ducha (niczemu innemu go nie udzielił), a wraz z nim Obietnicę nieśmiertelności.
A kiedy człowiek przegrał z szatanem w walce o kształt wolności, Bóg wskazał na Niewiastę i jej Syna i obiecał, że ten Syn piętą swą zetrze w proch głowę węża – kusiciela(zob. Rdz 3,15).
Niełatwe było życie ludzkie na ziemi wygnania, ziemi rodzącej owoce wśród ostów i cierni, niszczącej człowieka morderczą pracą. Bóg jednakże czuwał nad swą Obietnicą.
O świcie historii zbawienia Bóg ukazał Izaaka dźwigającego drewno na ołtarz całopalenia. (Rdz 22,6). W dramatycznej scenie z Abrahamem, wiernym protoplastą wybrańców, i jego synem Izaakiem, Bóg zapowiedział swego Syna Jednorodzonego, a w nim o b i e c a ł uratowanie ludzkości od potępienia.
Jahwe przez Mojżesza nie tylko przeprowadził potomstwo Abrahamowe suchą stopą przez Morze Czerwone, ale wyprowadził z niewoli bogów egipskich do wolności ludu pustynnego. Zawarł z nimi przymierze na Synaju. Uczynił ich narodem wybranym. Dał Obietnicę, że będzie ich Królem (Wy 15,18). Smagał razami i karami za ich niewierność, ale nigdy nie wyparł się swej wobec nich miłości. "Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale moja miłość nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju(Iz 54,10) - po ojcowsku Pan potwierdzał swą Obietnicę.
Łamali Jego Przymierze, On je odnawiał. Upewniał: "...jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak słowo, które wychodzi z ust moich: nie wraca do Mnie bezowocnie, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa" (Iz 55,10). Krzepił ich przez proroków w dniach niewoli, w którą znów popadli. Wychowywał i kształtował sumienie narodu: "Bądź posłuszny, Izraelu, przykazaniom życiodajnym, nakłoń ucha, by poznać mądrość. Gdybyś chodził po drodze Bożej, mieszkałbyś w pokoju na wieki"(Ba 3,9-10).



Jednak dzieje Izraela były nadal pełne przewrotności i obrzydliwości przed Panem. Historia wybranego narodu, jak i narodów pogańskich dowodziła, że człowiek śmiertelnie zraniony grzechem pierworodnym nie jest w stanie siebie uleczyć. Chwała Pana wciąż była poniewierana!
Bóg postanowił sam zadbać o swoje Imię: „Chcę uświęcić wielkie imię moje, które zbezczeszczone jest pośród ludów, zbezczeszczone przez was pośród nich...”(Ez 36,23).
I wtedy właśnie Bóg zapowiedział swemu narodowi wybranemu, który ciągle był ludem o twardym karku i sercu kamiennym, najpiękniejszą obietnicę: „I dam wam serce nowe (...) serce z ciała”(Ez 36,26). Serce, które nie przestanie kochać, które da się przebić włócznią na krzyżu. Serce, które stanie się źródłem życia nowego narodu wybranego, zgromadzonego wokół Syna Bożego.
W Jezusie Chrystusie Bóg otrzymał najwyższą chwałę na ziemi. Zechciał Bóg, „aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM” (Flp 2,10-11).



Drodzy bracia i siostry, widzieliśmy w Wielki Piątek Jezusa za nas ukrzyżowanego i złożonego do grobu. Adorowaliśmy Jego krzyż – znak niewyczerpanego miłosierdzia Bożego. Dziś, w tę cudowną, wielkosobotnią noc, stajemy zdumieni wraz z uczniami Jezusa przy pustym grobie: „Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział”(Mt 28,6). A św. Paweł Apostoł, natchniony interpretator Nowego Przymierza, odkrywa przed nami największą i ostatnią Obietnicę Bożą: „My wszyscy, którzy otrzymaliśmy chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć (...) zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie, jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca” (Rz 6,3-4).



Oto, do czego nas doprowadziło w tę Noc Paschalną, w te noc Obietnicy, słowo Boże! Gdy zagłębialiśmy się w jego treść, rozwidniło się nad nami wejrzenie Boga samego. Obietnica Boża jest niezniszczalna. Już dziś w Jezusie Chrystusie zmartwychwstałym Bóg widzi nas jako uczestników Jezusowego zmartwychwstania.
To prawda, mamy jeszcze przed sobą walkę, trud życia na ziemi rodzącej ciernie i osty, ale w oku Obietnicy Bożej już widać nasze zmartwychwstanie. Jesteśmy ludem nowej paschy! Jesteśmy Kościołem zmartwychwstania! Alleluja!!!

[Wrocław, u Matki Bożej Częstochowskiej, podczas Wigilii Paschalnej, 26.03.2005r.]







2005-03-29
2005

Więcej