JAN PAWEŁ II:

Każdy musi być przygotowany

do tego, że stanie

przed Panem i Sędzią.


Rozwiń

ZWYCIĘSTWO I RANA PAMIĘCI
Ks. Mirosław Drzewiecki
Kościół Matki Bożej Pocieszenia
Wrocław, 17.12.2006r.

ZWYCIĘSTWO I RANA PAMIĘCI


Ciesz się i wesel z całego serca…
(So 3,15)
Drodzy bracia i siostry!
Bóg jest pocieszycielem! Bóg Adwentu: przychodzący do swego ludu. Tylko Bóg może prawdziwie pocieszyć, bo przynosi zbawienie. Strawestujmy słowa proroka Sofoniasza:
Wyśpiewuj, narodzie gnębiony,
ciesz się i wesel z całego serca.
Pan oddalił wyroki na ciebie,
usunął twego nieprzyjaciela.
Tak dzisiaj woła Kościół w Polsce. Swe prawo do nadziei i radości czerpie z Biblii i z pamięci całonarodowaego dziania się na polskiej ziemi.
„Jest wiek dwudziesty. Środek Europy.
Na rogach ulic stoją straże senne –
I karabiny kulami brzemienne
Kierują w nasze serca niespokojne,
Którym wydano bratobójczą wojnę –„
Kościół, rozważając z Narodem tragedię stanu wojennego, dziś uświadamia sobie, że ćwierć wieku temu hydra sowiecka jeszcze raz podniosła swój łeb, ale już ostatni! Świętujemy w tym roku, po wygranych wyborach przez prawicę solidarnościową, z w y c i ę s t w o. Wiemy, że ogłoszenie stanu wojennego 25 lat temu napełniło Polskę smutkiem, ale Pan przemienił smutek nasz w radość. I odwrotnie: to co miało przypieczętować zwycięsko władanie komuny, stało się k l ę s k ą. Trzeba więc rozpamiętywać własne dzieje i uczyć się strategii Boga!

Wczoraj, 16 grudnia, zapaliliśmy uroczyście gorące znicze naszych serc. polecając Bogu górników zamordowanych przy kopalni „Wujek”. Cała Polska uczciwych i wrażliwych patriotów zwrócona była w stronę Śląska. Minęło już 25 lat od tej zbrodni. Czas szybko biegnie. Dzieci osierocone wyrosły, rany ciała zabliźniły się, ale pamięć – jak rozdarta rana duszy – wciąż krwawi. Pamięć straszliwej krzywdy wciąż bólem broczy. Nikt jeszcze nie przyszedł i nie wlał w tę ranę balsamu prostego słowa polskiego: p r z e p r a s z a m! Sady „niezawisłe” trzykrotnie już pokazały swą bezradność wobec szalbierczych dłoni niszczących dokumenty, świadectwa zbrodni. A przecież tylu było naocznych świadków! Musiał paść oficerski rozkaz, skoro padli kulami rażeni ludzie! Poeta pamięta!
„Przyszli nocą w uśpiony dom,
Zabierali nas chyłkiem jak zbóje,
Drzwi zamknięte otwierał łom,
Idą, idą pancry na „Wujek”-
Płaczą znicze ku zabitych chwale,
Ale zgasła nadzieja na potem.
Gdzie twe czyste ręce, generale?
Zawracają pancry z powrotem”.
Podczas Mszy św. za pomordowanych górników ks. bp Wiktor Skworc powiedział (16.12): „Przeżywamy dziś 25. rocznicę śmierci 9-ciu górników kopalni „Wujek”, ludzi węgla, którzy wtedy byli jak pochodnie wolności. Zdusiło ich zbrojne ramię komunistycznego totalitaryzmu. Zgaśli na posterunku jak żołnierze w obronie pracy, chleba, godności i wolności(…) Nadal, po ćwierćwieczu, my – świadkowie tamtego czasu i miejsca – słyszymy, jak bije puls tamtej ofiarnej śmierci żołnierzy „Solidarności”. Ten puls drży w krzyżu postawionym nazajutrz po 16. grudnia na miejscu ich męczeństwa”. Krzyże męczeńskie, golgoty polskie – rozsiana po kraju – wyraźnie znaczą epokę bezbożnych rządów polskich i sowieckich komunistów. Pół wieku niszczenia! Głośno wołaja do Nieba krzyże – pomniki Wielkopolski, Wybrzeża i Śląska. Wciąż nie ma przeproszenia i pokornego wyznania ciężkiej winy wobec Narodu. Barbarzyństwo! Jak ma się narodzić przebaczenie z naszej strony? – Internowany poeta woła zdeterminowany:
Za zmiażdżone czołgami bramy
fabryk i kopalń, atakowanie ich
z ziemi i powietrza, za strzały
oddane do bezbronnych ludzi –
nie będzie przebaczenia.
Burzliwe polskie dzieje uczą nas i dzisiaj oceniać patriotyzm i zdradę. Żołnierz, który strzela (wydaje rozkaz), mając życie ludzkie za nic, jest bandytą. Gdy strzela do swoich, jest mordercą i zdrajcą bez dwóch zdań. Gdy strzela do swoich w obronie obcych idei i interesów, jest zbrodniarzem.
Podczas obchodów 25-lecia stanu wojennego w kraju coraz więcej głosów słyszy się na temat wojskowej degradacji generała, który wypowiedział wojnę Narodowi. Obrońcy generała wołają: to zemsta! – Nie, to nie byłaby zemsta! Zemsta nie z polskiego ducha się wywodzi. Uczył już tej prawdy trudnej do pojęcia przez obcych duchem wielki wieszcz Narodu Juliusz Słowacki:
„Nie pojmie Francuz, co to w świecie znaczy,
Że jakiś naród wstał w ciemności dymie,
Choć tak rozpaczy – nie w imię rozpaczy.
Choć taki mściwy – a nie w zemsty imię”.
Inni obrońcy generała, :humaniści wybiórczej moralności”, wytaczaja argument choroby i starczego wieku. – Tak, jedynie ten argument może być brany pod uwagę przy ewentualnym poniechaniu degradacji. Dla nas chrześcijan inna przyświeca prawda odwieczna. Stary generał niedługo stanie przed sądem Bożym. Czy w szlifach, czy bez, będzie sprawiedliwie osądzony!

Drodzy bracia i siostry!
Jak powinniśmy przeżywać nasz czas obecny? Czas zwycięstwa nad komuną. Czas otrzymanej od Boga wolności, choć jeszcze nie w pełni zagospodarowanej dla Prawdy, Dobra i dla Sprawiedliwości. – Może najpierw uczmy się patriotyzmu opartego na czci bohaterów i na szacunku dla autorytetów. Warto przytoczyć tu wzruszające wyznanie poety – emigranta”
Polsko!
„Twych wielkich mężów przykład doskonały,
Twych bohaterów wielbię święte kości,
Wierzę w Twa przyszłość pełną wielkiej chwały,
Potęgi, dobra i sprawiedliwości”.
Te słowa mogą być mottem dla programów wychowawczych w obecnej, rozwydrzonej, polskiej szkole. Dla rodziców – natchnieniem! – A co dla każdego z nas?...
Na zakończenie znów sięgnijmy do skarbnicy Mądrości odwiecznej. Dziś naszym nauczycielem jest Jan Chrzciciel, herold Jezusa Chrystusa. We fragmencie Ewangelii usłyszeliśmy pytania ludzi z różnych grup społecznych. Czy nie są to również nasze pytania?...
Pytają tłumy: Cóż mamy czynić? – On odpowiada: dzielcie się odzieniem i jedzeniem z bliźnimi waszymi. Czyż to nie jest program „Solidarności”?...
Pytają urzędnicy państwowi: Co mamy czynić? – On odpowiada: bądźcie sprawiedliwi, strzeżcie praw ustanowionych, nie szukajcie luk prawnych. Czy czegoś innego potrzeba naszym urzędnikom urzędnikom politykom?...
Pytają żołnierze: A my co mamy czynić? –On odpowiada: nie używajcie przemocy wobec swoich, nie zabierajcie innym. Czy możliwy byłby stan wojenny, gdyby generałowie słuchali głosu Jana Chrzciciela?...
Jan Chrzciciel był tylko prekursorem nauczania Jezusa Chrystusa. Nasz Pan, zapowiedziany przez niego, przyniósł nam „Miłość aż do końca” i zesłał Ducha Świętego, aby każdy trudny program odnowy mógł być skutecznie wdrażany. Jezus jest naszą Nadzieją!
Umiłowani bracia i siostry, „Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Pan Jest blisko” (Flp 4,4-5). Amen.


2007-01-10


Więcej